Rower używany – na co zwracać uwagę przy zakupie

Rowery są drogie. Niestety… nie ma co się czarować. I będą coraz droższe. Wystarczy popatrzeć na ceny poszczególnych komponentów. Najwyższy model kasety SRAM Eagle (1700 zł) kosztuje prawie tyle, co podstawowy model górala czy roweru miejskiego. Dlatego rynek rowerów używanych jest wciąż bardzo fajną alternatywą dla kupna nowego roweru .

Zanim jednak zdecydujemy się na zakup roweru używanego, warto zwrócić uwagę na stan takiego roweru i poszczególnych elementów.

Czy faktycznie różnica między rowerem używanym a nowym będzie na tyle duża, że warto w niego zainwestować?

Tutaj trzeba rozpatrywać dwa główne czynniki, czyli cenę nowego roweru i całkowitą cenę roweru używanego. Cena nowego roweru to prosta sprawa – taką informację dostaniemy w sklepie. Pamiętajcie jednak, że płacicie również za gwarancję, a czasami trafi się na dodatkowe rabaty. W wielu przypadkach warto poczekać na wyprzedaż rocznika i możliwie, że znajdziemy jeszcze lepsze promocje.

W przypadku roweru używanego jest to bardziej skomplikowane. Na pierwszy rzut oka cena roweru używanego to cena, jaką płacimy w chwili zakupu. Ale musimy pamiętać, że rowery używane są …używane, a więc nie wszystko musi być w nich w 100% sprawne. W tym momencie warto oszacować przewidywany koszt napraw nie tylko bieżących, ale również takich, które pojawią się w niedługim czasie. Rzeczy, na które warto zwrócić uwagę, to stan opon, klocków hamulcowych i zębatek.

Ale po kolei. Co i jak sprawdzać przy zakupie roweru używanego?

Koła

Wymiana opony to koszt około 50 zł za sztukę, komplet będzie już dwukrotnie droższy. Gorzej jest z obręczami, ponieważ ich wymiana wiąże się z zaplataniem kół, a czasami wymianą szprych, jeśli okaże się, że obręcz ma wyższy profil. Tak więc czasami po prostu lepiej kupić nowe koło, bo jest z tym mniej zachodu. Sprawdzanie koła najlepiej zacząć od poruszania na lewo i prawo, trzymając za oponę. Jeśli wyczujemy, że jest luz i że koło delikatnie się porusza, to prawdopodobnie czeka nas serwis piast. Tutaj możemy napotkać przykrą niespodziankę w postaci zniszczonych bieżni łożyska, a to w najgorszym przypadku będzie wiązać się z wymianą całej piasty. Warto też oczywiście pokręcić kołem, zobaczyć czy nie ma bicia: lewo-prawo, góra-dół. Bicie boczne jest jeszcze do wyprowadzenia, natomiast góra-dół może przysporzyć więcej kłopotów. No i na końcu należy zwrócić uwagę na opony. Oczywistym jest, że jeśli mają wytarty bieżnik, to czeka je wymiana. Ale warto też przyjrzeć się bliżej, czy nie ma pęknięć w samej gumie, bo opony też mają swoją żywotność.

piasta luzy

Napęd

Wymiana napędu może być dużo bardziej bolesna niż wymiana kół. Kompletna grupa osprzętu kosztuje kilkaset złotych, a praktyka raczej nakłania do wymiany całego napędu, a nie pojedynczych elementów. Jeśli mamy zjechane zębatki w kasecie lub wolnobiegu, to prawdopodobnie łańcuch też jest wyciągnięty. Tak więc wymiana samej kasety/wolnobiegu nie zda egzaminu. Jak poznać, czy napęd nadaje się do wymiany? Każdy ząbek ma określony kształt, dzięki któremu łańcuch nie przeskakuje, nie spada i działa płynnie. Zużycie łańcucha można sprawdzić za pomocą specjalnych kluczy pomiarowych, kosztują naprawdę grosze.

Warto też spojrzeć na zębatki korby. Jeśli wygląda to tak, jak po lewej (czyli ząbek ma ostry koniec), to już najwyższy czas na jej wymianę. To samo tyczy się kasety, wolnobiegu i przerzutek! Tak, tam też są zębatki i też się wycierają (nawet szybciej, bo są z tworzywa). I prawie bym zapomniał…! Łożyska w suporcie. Jeśli korba ma luzy… to bardzo źle. Jeśli koło suportu jest bardzo dużo brudu i widać, że nie był często wykręcany, jeszcze gorzej.

Suport luzy

 

Hamulce

Wymiana klocków hamulcowych na szczęście nie jest ani pracochłonna, ani bardzo droga. Ale zawsze argument o ich zużyciu może pozwolić na wynegocjowanie lepszej ceny roweru używanego. Akurat to jest element, którego nie możemy pominąć przy wymianie. Jeśli będziemy mieli zużyty napęd, najwyżej będzie wydawał dziwne dźwięki lub przeskakiwał. Bez hamulców po prostu zrobimy sobie krzywdę. W przypadku hamulców tarczowych warto też zwrócić uwagę na tłoczki i klamki. Jeśli w ich okolicach będzie tłusty osad, może to świadczyć o nieszczelności układu hamulcowego. A na końcu upewnijmy się, że same tarczę są  proste i nie zahaczają o klocki hamulcowe.

 

Rama

Rama to wbrew pozorom nie zawsze największy wydatek w rowerze. Jeśli znajdziemy rower szosowy na aluminiowej ramie z osprzętem Shimano 105 5800 (link), to wartość samego osprzętu będzie zapewne wyższa od wartości ramy. To nie zmienia jednak faktu, że rama jest jednym z najważniejszych elementów roweru, jak nie najważniejszym. Niestety, czasami bardzo ciężko stwierdzić, czy rama ma jakąkolwiek wadę. Jeśli jest wykrzywiona, to właściwie nie jesteśmy w stanie tego wyłapać. Jeśli szosowy rower używany ma widelec, który jest innej firmy (widać, że nie pasuje), warto dopytać, jakie były powody wymiany (być może rower jest po kolizji). Ramę przeglądamy pod kątem wszystkich odprysków lakieru, w szczególności na spawach. Najbardziej narażone jest połączenie mufy suportu z ramą oraz główki ramy (tam, gdzie stery i kierownica). W przypadku ram karbonowych dobrze jest przyjrzeć się, czy sama struktura ramy nie jest naruszona, np. przy uderzeniu kamienia, lub czy nie ma gdzieś niepokojących zgrubień, np. na tylnym widelcu (co może świadczyć o tym, że  rama była naprawiana poprzez nałożenie kolejnej warstwy włókna).

 

Amortyzator/damper – zawieszenie

O przykrościach związanych z niesprawnym dumperem przekonałem się ostatnio bardzo boleśnie (zwłaszcza finansowo… ). Tutaj koszty mogą być naprawdę solidne. Sam serwis kosztuje około 100 zł, a jeśli do tego dojdzie wymiana uszczelek, komory czy innych podzespołów, to urasta nam do kilkuset złotych. Kupując rower używany z zawieszeniem, warto sprawdzić stan amortyzatorów. Wszystkie dziwne odgłosy, które będą dochodzić z roweru podczas uginania się zawieszenia, nie są dobrą oznaką. Podobnie jak ślady oleju na goleniach, które sugerują nam na wstępie wymianę uszczelek. Jeśli amortyzator jest mocno porysowany na samym goleniu, to już raczej nic z niego nie będzie, no chyba, że jakiś mebel sobie zrobicie ? Tutaj trzeba być uważnym, bo amortyzatory naprawdę dostają po du….

amortyzator luzy

 

Stery

Test sterów jest banalnie prosty. Jedną ręka łapiemy za punkt, w którym łączy się widelec z ramą, drugą ręką naciskamy przedni hamulec do zblokowania koła i ruszamy ręką przód-tył. Jeśli poczujemy luzy w miejscu łączenia widelca i ramy, to albo mamy niedokręconą gwiazdkę, albo mocno zużyte łożyska. Proponuję też podnieść przednie koło i poruszać kierownicą lewo-prawo. Ruch powinien być płynny i nie sprawiać żadnego oporu.

stery luzy

Podsumowanie

Sami widzicie, liczba możliwych usterek może spowodować, że kupno nowego roweru okaże się jednak lepszym rozwiązaniem. A wiadomo, każdy chce sprzedać jak najdrożej i kupić jak najtaniej. A na koniec z przymrużeniem oka, zawsze znajdą się tacy, którzy będą czarować rzeczywistość 😀

Panie doinwestowany od bogatego Niemca, jeszcze marki gdzieś widziałem w portfelu

Paanie Ja to cały czas się zastanawiam czy nie zostawić go dla siebie

Paanie kochany Niemiec płakał jak sprzedawał

Paanie kochany Niemiec wyrywał włosy jak sprzedawał

Paaanie jak podstawiałem pod sklepem to sprzedawca omyłkowo cenę nakleił

Paaanie jak do serwisu przyjechałem to mechanicy w drzwiach się przepychali

Paaanie jak zajechałem nim na giełdę to mówili ze tylko używane sprzedają

Paaanie jak przypinałem go pod drzewem to ptaki się przesiadały żeby nie osrać

Panie Niemiec do granicy za mną gonił bo się rozmyślił

 

 

Zostaw komentarz

Name

E-mail

Message