zapięcie rowerowe - smartlock

Zapięcie rowerowe – Jakie wybrać?

W kwietniu podczas zawodów Amstel Gold Race ekipa kolarska CCC Sprandi została okradziona z wszystkich rowerów. Złodzieje zdołali złamać alarm i dostać się do ciężarówki z rowerami, pomimo że była zastawiona innymi samochodami. Tydzień wcześniej, przed Volta Limburg Classic, skradziono rowery włoskiemu zespołowi Nippo–Vini Fantini. W tym samym miesiącu przed rozpoczęciem cyklu Bike Maratonu we Wrocławiu skradziono rower z dachu samochodu. Wystarczyło rozpoczęcie sezonu, a informacje o tych przykrych incydentach zaczynały się mnożyć. Na szczęście rowery CCC oraz rower skradziony przed maratonem we Wrocławiu zostały odzyskane. To głównie zasługa dużego rozgłosu. Niestety nie każdy może liczyć na wsparcie mediów i w większości wypadków zmaga się z taką stratą zupełnie sam, raczej z marnym skutkiem. Zobaczmy zatem, jakie zapięcie rowerowe możemy zastosować, aby dobrze zabezpieczyć się przed kradzieżą.

 

Linka

zapięcie rowerowe - linka

Najprostsze rozwiązanie, ale chyba też najmniej pewne zapięcie rowerowe. W markecie kupimy takie linki już za kilka złotych, jednak nadają się one tylko do dekoracji. To tak, jak z tymi kamerami z monitoringu, które mają tylko mrugającą diodę. Naprawdę nie chcecie sprawdzać wytrzymałości takiej linki… Przecięcie jej nie wymaga większego wysiłku, a nawet porządnych nożyc. I nie jestem przekonany, czy mocne szarpnięcie też by nie wystarczyło. Jeśli już musicie używać takiego zapięcia rowerowego, to przynajmniej zaopatrzcie się w linkę o gęstym splocie i większej średnicy. Zalety? Waga i cena. Ale przecież to nie o to w tym chodzi.

Zastosowanie: Jeśli zostawiacie rower w miejscu chronionym, gdzie tylko całkowicie bezczelny i bezmyślny złodziej pokusi się o kradzież, taka linka przynamniej uniemożliwi mu wyjechanie na waszych 2 kółkach.

 

Spirala

zapięcie rowerowe -spirala
źródło: findingtop.com

To taki efekt ewolucji linki. Bardzo poręczne i bardzo lekkie zapięcie rowerowe. Oczywiście jego waga zależy od grubości stalowej linki, która może mieć średnicę nawet kilkunastu milimetrów. Im grubsza linka i im gęstszy splot, tym ciężej będzie zniszczyć takie zabezpieczenie. Spirala bardzo przydaje się na dłuższych wyprawach ze względu na swój rozmiar. Miejsce w sakwach czy w plecaku jest na wagę złota, a zależy nam też na wadze roweru wraz z wyposażeniem. Dodatkową zaletą jest zasięg samej spirali. Dzięki temu, że jest zwinięta, nie zajmuję dużo miejsca, a po rozwinięciu pozwoli na przypięcie nawet do nietypowego obiektu (np. drzewo). Bo przecież nie wszędzie czekają na nas wygodne stojaki rowerowe J. Jednak z punktu widzenia bezpieczeństwa jako zapięcie rowerowe nie stanowi ona gwarancji ochrony przed kradzieżą.

Zastosowanie: Małe, poręczne, bardzo dobrze sprawdza się w dalszych podróżach, lub gdy mamy ograniczone możliwości transportu zapięcia rowerowego i gdy zostawiamy rower w miejscu publicznym, gdzie nikt nie będzie porywał się z metrowymi nożycami.

 

Łańcuch

zapięcie rowerowe - łańcuch
Źródło: onguardlock.com

Uff… jak to transportować – (raczej nie jak mr. T :)). Ale na pewno jako zapięcie rowerowe daje większą pewność, że nasz rower pozostanie tam, gdzie go przypięliśmy. Bardzo efektowny wygląd sprawia, że zanim ktoś się zabierze do „pożyczenia” naszego roweru, zastanowi się dwa razy. Stalowy łańcuch z ogniwami o średnicy około 8 mm, powleczony nylonową osłoną zabezpieczającą, raczej nie podda się tak łatwo nawet tym dużym nożycom. Znalazłem też wersję z 14 mm ogniwami wzmocnionymi tytanem – nie do zdarcia. Jego zaletą może być również zasięg (takie łańcuchy mogą mieć długość nawet powyżej metra), który z łatwością obejmie dwa a nawet więcej rowerów. Niestety łańcuchy nie należą do lekkich. Jeśli wybierzemy solidny z grubej stali, to musimy się liczyć z tym, że nasz rower przytyje o 2 kg.

Zastosowanie: Jeżeli jedziesz niedaleko, tylko do sklepu, lub wieczorem na rynek, a boisz się o swój rower, to solidny łańcuch na pewno spełni twoje oczekiwania. Dodatkowo taki łańcuch robi wrażenie.

 

U-Lock

zapięcie rowerowe -u-lock
Źródło: muted.com

To zapięcie rowerowe jest chyba jednym z bardziej pancernych. Kilkunastomilimetrowy drut zagięty w literę „U” na pewno nie będzie łatwym kąskiem dla niechcianego intruza. Już sam widok takiego zapięcia rowerowego powinien skutecznie zniechęcić potencjalnego złodzieja. Zresztą nie wiem, jakiego przecinaka w tym wypadku można użyć. Przygotowując się do tego wpisu, sprawdziłem, jakie nożyce do prętów można kupić, jako potencjalne narzędzie z którym nasze zapięcie będzie musiało się zmierzyć. Blisko metrowe (!) nożyce do prętów nie do końca mogą sobie poradzić z takim U-Lockiem, gdyż ich maksymalna średnica cięcia to 12 mm, czyli właśnie tyle, ile ma U-Lock. A poza tym samo schowanie takiego przyrządu dla naszego potencjalnego złodzieja już będzie wyzwaniem. Tak, zdecydowanie jest to bardzo pewny wybór wśród zapięć rowerowych. Niestety U-Locki mają też swoje wady. Jak na zapięcie rowerowe ten typ jest dość ciężki i trochę nieporęczny. Jednak jeśli jeździmy z sakwą lub mamy specjalny uchwyt, który pozwoli na zamontowanie U-Locka pod poziomą rurą, to na pewno nie będzie nam w żaden sposób zawadzał. A możemy też dostać taką wersję, która z zapięcia rowerowego przemienia się w tylną lampkę po zamontowaniu pod siodełkiem!

Zastosowanie: Jeśli chcemy zostawić rower w niepewnej okolicy, lub na dłuższy czas to U-Lock na pewno zniechęci niektórych zainteresowanych, a jeśli nie, to bardzo utrudni im życie.

 

Zapięcie składane

zapięcie rowerowe -składane
Źródło: seatylock.com

Bardzo ciekawy pomysł na połączenie zalet U-Locka i łańcucha. Takie składane zapięcie rowerowe, złożone z kilkunastu elementów, pozwala na wykorzystanie grubych prętów, które po złożeniu nie są tak niewygodne, jak U-Lock, a jednak lżejsze od łańcucha. Jego zasięg pozwala na przypięcie do czegoś, co znajduje się w dalszej odległości, a po złożeniu jest bardzo poręczny. Wady? Połączenie elementów składanych za pomocą nitów może być słabym rozwiązaniem, dlatego w tym wypadku warto wybrać składane zapięcie rowerowe lepszej firmy, która na pewno zadbała o ten wrażliwy element.

Zastosowanie: Wytrzymałe, poręczne, o dużym zasięgu. Takiego zapięcia rowerowego możemy używać zarówno na dalekich wyprawach, jak i w mieście, gdzie nasz rower będzie narażony na większe ryzyko kradzieży.

 

Blokada na koło

Źródło: www.ilockit.bike

Zapięcie rowerowe bardzo popularne w rowerach holenderskich. Nie trzeba go nigdzie przechowywać, bo jest na stałe przymocowana do ramy i naprawdę niewiele waży. Skuteczność? Chyba znikoma. Uniemożliwia jedynie normalne odjechanie na rowerze. Zabezpieczony w ten sposób rower można bez problemu po prostu przenieść i w „domowym zaciszu” pomajstrować z blokadą. Jeśli jesteśmy pewni, że nikt nie pokusi się o kradzież naszego roweru, to takie zapięcie rowerowe odstraszy przynajmniej amatorów studzienek kanalizacyjnych i taniego wina. Oni przeważnie nie są w stanie udźwignąć nic o własnych siłach.

Zastosowanie: Przyda się, jeśli zostawiamy rower w miejscach chronionych, gdzie będzie pod względną kontrolną, a każde nietypowe zachowanie (np. wynoszenie roweru na ramieniu) będzie od razu zauważone.

 

GPS

Źródło: sherlock.bike

Te małe urządzenia zdobywają coraz większą popularność. Funkcjonalność modułu GPS’u okazała się strzałem w dziesiątkę. Nie jest to co prawda zapięcie rowerowe, bo nasz rower można sobie bez problemu zabrać, ale dzięki lokalizatorowi, można go bardzo szybko odnaleźć. Niewielkie rozmiary pozwalają na ukrycie lokalizatora w takim miejscu, żeby nie dało się go odszukać i wyrzucić lub wyłączyć. Tutaj musimy być po prostu sprytniejsi od złodzieja i tak ukryć nadajnik, aby jego znalezienie było utrudnione. Siodełko, światła, kierownica, sztyca, rama… możliwości jest dużo, a im bardziej nietypowo, tym lepiej. Dodatkowa funkcja GEOFENCING poinformuje nas, jeśli nasz rower znajdzie się w odległości większej od nas, niż byśmy tego chcieli (tzn. niż ustawiliśmy na naszym lokalizatorze). Więc czas reakcji może być naprawdę szybki. Co jeszcze? Raportowanie SMS, czyli sterowanie lokalizatorem za pomocą komend SMS na wcześniej zdefiniowany numer telefonu. Sensor wstrząsów, który poinformuje nas o każdym ruchu naszego roweru, jeśli nie mamy go w zasięgu wzroku.

Zastosowanie: GPS przyda się w każdej sytuacji, bo niestety nie ma zapięcia idealnego, i każde można sforsować. Wtedy pozostaje nam już tylko szukanie naszego roweru.

 

Smart Lock

zapięcie rowerowe - smartlock
Źródło: lattis.io

To właściwie połączenie wszystkich powyższych rozwiązań. Smart Lock może przybrać postać U-Locka, blokady na koła, łańcucha itp. Smart Lock to zapięcie rowerowe dostosowane do Ery Smartfonów. Posiadanie kluczyka zostało tu zastąpione aplikacją w telefonie, dzięki której jesteśmy w stanie odbezpieczyć nasze zapięcie rowerowe. Aplikacje pozawalają na wyświetlanie historii odblokowań, udostępnienie kodu znajomym a nawet historie lokalizacji zapięcia (czyli roweru).

Zastosowanie: W zależności od tego jaki rodzaj smartlocka wybierzemy, możemy go używać w mieście lub na dalszych wyprawach. Jedno jest pewne, przydaje się szczególnie zapominalskim i tym którzy lubię położyć klucze w takim miejscu, w którym ciężko je później znaleźć (wiem coś o tymJ)

 

Różne inne dziwne odmiany zabezpieczeń rowerowych:

Stem Lock

zapięcie rowerowe -stemlock
Źródło: worldmono.blogspot.com

To taki wynalazek, który nie tylko utrudnia kradzież naszego roweru, ale również ułatwia jego przechowywanie.  Specjalnie zaprojektowany mostek pozwala na obrócenie kierownicy o 90 stopni i zablokowanie jej za pomocą kluczyka. A więc jeśli chcemy nasz rower schować to po prostu obracamy kierownice. Mniej więcej tak wysyła się rowery w kartonach. Z drugiej strony obrócona i zablokowana kierownica dość mocno utrudnia jazdę, a więc też kradzież.

 

Z-LOK

zapięcie rowerowe -zlok
Źródło: hiplok.com

Czyli zapięcie rowerowe w kształcie trytytki. Najmniejsze i najlżejsze dostępne na rynku. Z-lok to 40 cm opaski zaciskowej, zrobionej ze wzmocnionego stalowego rdzenia oraz powłoki nylonowej. Mechanizm zabezpieczający to dwustronny system zapadkowy, którego odblokowanie możliwe jest jedynie przy użyciu specjalnego klucza. Bardzo poręczny i bardzo praktyczny, szczególnie, jeśli mamy samochodowy bagażnik na rowery, który nie posiada żadnego zabezpieczenia.

 

Lite Lok

zapięcie rowerowe -litelock
Źródło: litelok.com

Wybierając zapięcie rowerowe, decydujemy się zawsze albo na solidność, jak to było w przypadku U-Lock’ów, albo wagę, jak w przypadku linek rowerowych. I chociaż wydawałoby się, że nie ma żadnego kompromisu, z pomocą przychodzi Lite Lok. Producent twierdzi, że przy wadze jedynie 1 kg, Lite Lok oferuje zabezpieczenie tak dobre, jak w przypadku U-Locka, a w dodatku jest bardziej elastyczny.

 

Skunk Lock

zapięcie rowerowe -skunklok
Źródło: skunklock.com

To nie jest prima aprilis. Skunk Lock może nie jest poręczny i lekki, może nie wygląda designersko, ale ma w sobie „to coś”, co odstraszy potencjalnego złodzieja. Skunk Lock ma wewnątrz sprężony detergent, chemikalia czy jak to nazwać, które w momencie próby przecięcia rozpraszają się jak u… Skunksa.

 

Yerka

zapiecie rowerowe -yerka
Źródło: yerkabikes.com

To nie jest zwykłe zapięcie rowerowe. To cały rower!
Mechanizm blokujący jest wbudowany w ramę, w której dolna rura rozkłada się na dwa ramiona, które łączy się ze sobą za pomocą sztycy. Tak więc sforsowanie takiego zabezpieczenia nie zepsuje jedynie samego zapięcia, a cały rower. Yerka powstała dzięki tzw. crowdfundingowi, czyli finansowania społecznościowemu, które pozwoliło na stworzenie pierwszego “antykradzieżowego” roweru. Sama Yerka nie jest tania zabawką, ale też nie jest przesadnie droga. Dostępne są wersje single speed i 3 biegowe, które kosztują kolejno €599 oraz 699.

Podobno złodzieje zawsze są o krok przed nami, i jeśli znajdziemy jakiś genialny sposób na zabezpieczenie naszego roweru, to i tak możemy zostać ofiarami kradzieży. Bardzo dobrze odzwierciedla to sytuacja Grupy kolarskiej CCC Sprandi. Ale nie możemy też pozostać całkowicie bierni. Bo nawet najprostsze zapięcie rowerowe może zniechęcić złodzieja, i ocalić nasz rower. Żeby nie było tak źle jak nam się wydaję na koniec coś na poprawę humoru 🙂

Zostaw komentarz

Name

E-mail

Message